Cześć,
Czy Wy też tak macie,
Czy to tylko ja 
Ja naprawdę już nie mogę,
Był taki czas, kiedy wydawało mi się, że wszystko jest do ogarnięcia,
Że ze wszystkim dam radę,
Że wszystko się uda.
Ale nie, normalnie już nadszedł taki moment w tym pogiętym życiu,
Że powiedziałem – dość,
Mam już dość,
Muszę odsapnąć, odpocząć, choć na chwilkę gdzieś przysiąść i się chwileczkę zastanowić nad tym wszystkim.
Czy Wy też tak macie 
Lub czy chociaż przez chwilę o tym myśleliście 
Pędzi człowiek nie wiadomo gdzie 
Nie wie właściwie po co 
Ale pędzi, i nagle, jak zabraknie tchu, jak już mięśniom zaczyna brakować tlenu, jak zaczyna mieć zawroty głowy, omdlenia.
Musi się na chwilę zatrzymać – tak, dla regeneracji,
Okazuje się, że się nie da, że jak raz zwolnisz, jak raz staniesz,
To już nie jesteś jednym z nas, nich, kogokolwiek,
Jesteś tylko trybem w maszynie, wielkiej maszynie globalnego biegu ku lepszemu jutru 
Tylko pytanie, dla kogo to jutro będzie lepsze 
Czy dla mnie 
Czy dla was 
Czy dla kogokolwiek 
No właśnie zrozumiałem, że dla nikogo.
No właśnie zauważyłem, że jak wszyscy się nie opamiętamy, to trafimy do wielkiego kotła.
Wielki rosół z ludzi, wszyscy się gotujemy po to tylko żeby dać pożywkę
Tym, którzy w tym kotle mieszają, mieszają i niestety mają tę umiejętność, że potrafią
Wmówić wszystkim w garze, że tak jest dobrze,
Że jak ładnie się obgotujemy, że jak ładny wywarek z nas wyjdzie, to wtedy wszystkim będzie lepiej.
Tylko, że prawda leży gdzie indziej, że jak zechcesz z tego kotła się wyczłapać, jak chcesz uciec, jak ci się nie podoba, jak ci gorąco i masz dość.
To fakt nikt ci nie przeszkodzi, nikt ci nie zabroni, ale zrobią z ciebie szmatę, zdrajcę,
Uciekiniera, niewdzięcznika, oszusta – tak oszusta.
Wszyscy w imię lepszego jutra idą do przodu, godzą się w imię zbiorowego dobra gotować razem,
A Ty co 
Wychodzisz, nie chcesz pomóc, jesteś zdrajcą, zostawiłeś wszystkich tych, którzy tak bardzo na Ciebie liczyli, którzy tak bardzo Cię potrzebowali, byłeś tak ważny w tym procesie,
A nie potrafiłeś tego docenić, odtrąciłeś to, co Ci zaproponowano, co Ci właściwie DANO,
Tak, dano, to był dar dobrych ludzi, którzy pokazali Ci drogę w przyszłość, drogę, która zobacz,
Jest wspaniała i dobra dla milionów ludzi, a Ty to odtrącasz, odrzucasz, jesteś nic nie wartym nieszczęśnikiem.
A wiecie co jest w tym najśmieszniejszego 
To, że masz drugą szansę, że nikt z Ciebie nie zrezygnuje, że jak tylko się ugniesz, jak tylko „zrozumiesz” jak głupi byłeś, jak tylko zechcesz wskoczyć powrotem do gara – to z otwartymi ramionami zostaniesz przegotowany 
Ale nie warto, jak już raz wylazłeś, wiem, że nieraz będzie chłodno, dostaniecie jakąś szumowiną z gara (niesety nie da się uciec od tego), to przynajmniej sami będziecie decydować o swoim losie.
Może jutro będzie lepiej i napisze się coś bardziej optymistycznego 
Archiwum
Linki
Credits
Zrobiła Frozen Lust dla szablony Inventive , 1

